czarterujtu.pl
czarterujtu.plarrow right†Bałtykarrow right†Czy rekiny pływają w Bałtyku? Rozwiewamy wątpliwości turystów
Kornel Sadowski

Kornel Sadowski

|

17 października 2025

Czy rekiny pływają w Bałtyku? Rozwiewamy wątpliwości turystów

Czy rekiny pływają w Bałtyku? Rozwiewamy wątpliwości turystów

Czy Morze Bałtyckie jest domem dla rekinów? To pytanie, które często pojawia się w rozmowach przed wakacjami i budzi niemałe emocje. Jako ktoś, kto od lat śledzi bałtycką faunę, z przyjemnością rozwieję wszelkie wątpliwości i uspokoję potencjalne obawy. W tym artykule przyjrzymy się faktom, obalimy mity i dowiemy się, które gatunki rekinów rzeczywiście można spotkać w naszym morzu, a co najważniejsze czy stanowią one jakiekolwiek zagrożenie dla plażowiczów.

Rekiny w Bałtyku: Czy faktycznie pływają u polskich brzegów?

  • Tak, w Morzu Bałtyckim występują rekiny, ale tylko kilka gatunków, głównie w jego zachodniej części.
  • Trzy gatunki są stałymi bywalcami (rekin psi, koleń pospolity, lamna śledziowa), a jeden sporadycznie (długoszpar).
  • Niskie zasolenie i niska temperatura wody to główne bariery ograniczające ich występowanie.
  • Żaden z bałtyckich rekinów nie stanowi zagrożenia dla ludzi kąpiących się przy polskich plażach.
  • Ostatni odnotowany atak rekina w Bałtyku miał miejsce w 1755 roku u wybrzeży Szwecji.
  • Spotkanie jakiegokolwiek rekina przy polskim wybrzeżu jest niezwykle mało prawdopodobne.

Rekiny w Bałtyku: prawda czy popularny mit?

Krótka odpowiedź na palące pytanie turystów

Odpowiadając wprost na pytanie, które nurtuje wielu turystów: tak, w Morzu Bałtyckim występują rekiny. Nie jest to jednak raj dla tych drapieżników w takim sensie, jak ciepłe oceany. Na stałe możemy wyróżnić trzy gatunki: rekina psiego (Scyliorhinus canicula), kolenia pospolitego (Squalus acanthias) oraz lamnę śledziową (Lamna nasus), zwaną również żarłaczem śledziowym. Sporadycznie, jako rzadki gość, pojawia się także długoszpar (Cetorhinus maximus). Co najważniejsze, żaden z tych gatunków nie stanowi zagrożenia dla człowieka.

Dlaczego nasze morze nie jest rajem dla rekinów?

Bałtyk, ze swoją specyfiką, nie jest typowym środowiskiem dla większości gatunków rekinów. Główne czynniki środowiskowe, które skutecznie ograniczają ich występowanie, to niskie zasolenie wody oraz jej stosunkowo niska temperatura. Te dwie bariery sprawiają, że nasze morze jest dla rekinów raczej trudnym miejscem do życia, a dla wielu gatunków wręcz nieprzystosowanym.

Niskie zasolenie i chłodna woda kluczowe bariery dla drapieżników

Zasolenie Bałtyku, zwłaszcza przy polskim wybrzeżu, wynosi zaledwie około 7 promili. Dla porównania, w Cieśninach Duńskich, gdzie Bałtyk łączy się z Morzem Północnym, zasolenie potrafi przekraczać 20 promili, a w otwartych oceanach jest to około 35 promili. Większość rekinów to gatunki stenohalinowe, co oznacza, że są przystosowane do życia w wodzie o wysokim i stabilnym zasoleniu. Niskie zasolenie Bałtyku jest dla nich fizjologicznym wyzwaniem. Dodatkowo, chłodna woda, która charakteryzuje nasze morze przez większą część roku, również nie sprzyja gatunkom preferującym cieplejsze akweny. To właśnie te warunki sprawiają, że rekiny, jeśli już się pojawiają, to głównie w zachodniej części Bałtyku, bliżej Cieśnin Duńskich.

Gatunki rekinów Bałtyku grafika porównawcza

Poznaj gatunki rekinów, które pływają w Bałtyku

Rekin psi (Scyliorhinus canicula) mały i nieuchwytny mieszkaniec dna

Rekin psi to prawdziwy maluch w świecie rekinów. Dorasta zazwyczaj do około 1 metra długości i jest typowym mieszkańcem dna morskiego. Jego dieta składa się głównie ze skorupiaków i małych ryb dennych, co oznacza, że nie ma żadnego interesu w kontakcie z człowiekiem. Jest to gatunek całkowicie niegroźny i niezwykle płochliwy, więc spotkanie go w naturalnym środowisku jest już samo w sobie rzadkością.

Koleń pospolity (Squalus acanthias) gatunek zagrożony, który unika ludzi

Koleń pospolity to nieco większy kuzyn rekina psiego, osiągający do 1,5 metra długości. Podobnie jak rekin psi, nie stanowi on żadnego zagrożenia dla ludzi. Niestety, koleń pospolity ma znacznie poważniejsze problemy niż unikanie plażowiczów. Ze względu na intensywne przełowienie, jego populacja drastycznie spadła, a gatunek ten został wpisany do Czerwonej Księgi IUCN jako zagrożony. To pokazuje, jak duży wpływ ma działalność człowieka na delikatny ekosystem Bałtyku.

Lamna śledziowa (żarłacz śledziowy) największy stały bywalec bałtyckich wód

Lamna śledziowa, często nazywana żarłaczem śledziowym, to największy z rekinów, które na stałe zamieszkują Bałtyk. Może osiągać imponujące rozmiary do 3,5 metra długości i ważyć nawet 200 kg. Jak sama nazwa wskazuje, jej dieta opiera się głównie na rybach pelagicznych, takich jak śledzie i makrele. Mimo swoich rozmiarów i groźnie brzmiącej nazwy, lamna śledziowa nie jest uznawana za zagrożenie dla ludzi. Nie odnotowano żadnych ataków tego gatunku na człowieka w Bałtyku.

Długoszpar (Cetorhinus maximus) gigantyczny, lecz łagodny i rzadki gość

Długoszpar to prawdziwy olbrzym, drugi co do wielkości rekin na świecie, który sporadycznie wpływa do Bałtyku. Może osiągać nawet do 12 metrów długości, co czyni go jednym z najbardziej imponujących stworzeń morskich. Jednakże, mimo swoich rozmiarów, jest to całkowicie łagodny gigant. Długoszpar jest filtratorem żywi się wyłącznie planktonem, przecedzając ogromne ilości wody przez swoje skrzela. Spotkanie go w Bałtyku jest niezwykle rzadkie i stanowiłoby raczej unikalne doświadczenie przyrodnicze niż powód do obaw.

Czy rekiny w Bałtyku stanowią zagrożenie dla plażowiczów?

Rozmiary i dieta bałtyckich rekinów dlaczego człowiek nie jest w ich menu?

Kluczem do zrozumienia, dlaczego bałtyckie rekiny nie stanowią zagrożenia dla ludzi, są ich rozmiary i specyficzne preferencje żywieniowe. Rekin psi i koleń pospolity są zbyt małe, aby uznać człowieka za potencjalną ofiarę, a ich dieta opiera się na małych rybach dennych i skorupiakach. Lamna śledziowa, choć większa, poluje na śledzie i makrele, a jej zachowanie nie wskazuje na agresję wobec ludzi. Długoszpar, mimo gigantycznych rozmiarów, żywi się wyłącznie planktonem. Żaden z tych gatunków nie ma fizjologicznych ani behawioralnych predyspozycji do atakowania ludzi, a człowiek po prostu nie znajduje się w ich naturalnym menu.

Gdzie najczęściej pływają rekiny? Daleko od polskich kąpielisk

Nawet te nieliczne rekiny, które decydują się wpłynąć do Bałtyku, zazwyczaj przebywają w jego głębszych, zachodnich częściach, gdzie zasolenie jest wyższe. Obszary te są znacznie oddalone od płytkich i gęsto uczęszczanych polskich plaż. Szansa na spotkanie rekina podczas kąpieli w polskim morzu jest więc znikoma, bliska zeru. To jak szukanie igły w stogu siana, tylko że stóg siana jest bardzo, bardzo duży.

Ostatni atak rekina w Bałtyku historia z 1755 roku

"Ostatni odnotowany przypadek ataku rekina na człowieka w Bałtyku miał miejsce w 1755 roku u wybrzeży Szwecji."

To zdanie mówi samo za siebie. Ostatni odnotowany przypadek ataku rekina na człowieka w Bałtyku miał miejsce w 1755 roku u wybrzeży Szwecji. Jest to informacja, która powinna ostatecznie rozwiać wszelkie obawy. Mówimy tu o wydarzeniu sprzed ponad 260 lat! To historyczna ciekawostka, a nie realne zagrożenie dla współczesnych plażowiczów. Bezpieczeństwo nad Bałtykiem jest na bardzo wysokim poziomie, jeśli chodzi o rekiny.

Rekin na nagraniu z Kołobrzegu? Wyjaśniamy viralowe wideo

Co roku w internecie pojawiają się "sensacyjne" nagrania rzekomych rekinów w Bałtyku, często z polskiego wybrzeża, jak choćby słynne wideo z Kołobrzegu. Z mojego doświadczenia wynika, że w zdecydowanej większości przypadków są to błędne identyfikacje innych gatunków morskich, takich jak foki, morświny, a nawet duże ryby, np. dorsze, które w specyficznym oświetleniu mogą przypominać rekiny. Czasem zdarzają się też nagrania pochodzące z innych akwenów, błędnie przypisywane Bałtykowi. Te viralowe wideo, choć budzą emocje, nie zmieniają faktu, że polskie kąpieliska są bezpieczne.

Największe rekiny Bałtyku: poznaj bliżej rekordzistów

Lamna śledziowa jak naprawdę wygląda "bałtycki żarłacz"?

Lamna śledziowa, choć nosi miano "żarłacza", wcale nie jest tym, czego obawiają się ludzie myślący o rekinach. Jej ciało jest krępe, wrzecionowate, z charakterystycznymi, dużymi płetwami piersiowymi i ogonową w kształcie półksiężyca. Grzbiet ma ciemnoszary lub niebieskawo-szary, a brzuch biały. Jak wspomniałem, dorasta do 3,5 metra długości i waży do 200 kg. Mimo tych rozmiarów, jej dieta opiera się wyłącznie na rybach, a budowa pyska i uzębienia nie jest przystosowana do polowania na duże ssaki. To po prostu sprawny drapieżnik polujący na ławice ryb, a nie "maszyna do zabijania" z hollywoodzkich filmów.

Długoszpar czy spotkanie z 12-metrowym olbrzymem jest możliwe?

Długoszpar to prawdziwy kolos, który może osiągać długość autobusu do 12 metrów! Jego nazwa pochodzi od niezwykle długich szczelin skrzelowych, które niemal okrążają głowę. Jest to rekin o ciemnoszarym lub brązowym grzbiecie i jaśniejszym brzuchu. Spotkanie go w Bałtyku jest teoretycznie możliwe, ale niezwykle rzadkie. Gdyby jednak do tego doszło, nie ma powodu do paniki. Długoszpar jest całkowicie nieszkodliwy dla człowieka. Jego ogromny pysk służy do filtrowania wody i wyłapywania z niej planktonu, a nie do polowania na większe ofiary. To łagodny olbrzym, który po prostu pływa z otwartą paszczą, zbierając swoje mikroskopijne pożywienie.

Porównanie z najgroźniejszymi rekinami świata dlaczego nie ma ich w Bałtyku?

Kiedy myślimy o "groźnych rekinach", do głowy przychodzą nam żarłacz biały, żarłacz tygrysi czy rekin tępogłowy. Dlaczego tych gatunków nie ma w Bałtyku? Odpowiedź jest prosta i sprowadza się do tych samych czynników, które ograniczają inne rekiny: zasolenie i temperatura wody. Te drapieżniki potrzebują znacznie cieplejszych i bardziej słonych wód, aby przetrwać i rozmnażać się. Bałtyk jest dla nich po prostu zbyt zimny i zbyt słodki. Ich fizjologia jest przystosowana do środowisk oceanicznych, a nie do specyficznych warunków morza śródlądowego, jakim jest Bałtyk. To naturalna bariera, która chroni nas przed ich obecnością.

Przyszłość rekinów w Bałtyku: wpływ człowieka i ochrona

Jak połowy i zmiany klimatu wpływają na bałtycką populację?

Nawet te nieliczne gatunki rekinów, które żyją w Bałtyku, są narażone na wpływ działalności człowieka. Przełowienie jest jednym z głównych problemów, zwłaszcza dla kolenia pospolitego, którego populacja drastycznie spadła. Rekiny, jako drapieżniki szczytowe, często rosną wolno i późno osiągają dojrzałość płciową, co czyni je szczególnie wrażliwymi na intensywne połowy. Dodatkowo, zmiany klimatyczne, takie jak ocieplenie wód i zmiany w cyrkulacji prądów, mogą wpływać na dostępność pożywienia i warunki bytowania, co w dłuższej perspektywie może mieć nieprzewidywalne konsekwencje dla tych delikatnych populacji.

Koleń pospolity na Czerwonej Liście IUCN dlaczego musimy go chronić?

Wpisanie kolenia pospolitego na Czerwoną Listę IUCN jako gatunku zagrożonego to poważny sygnał alarmowy. Oznacza to, że jego populacja jest na tyle mała i malejąca, że grozi mu wyginięcie, jeśli nie zostaną podjęte pilne działania ochronne. Ochrona kolenia pospolitego jest kluczowa nie tylko dla zachowania bioróżnorodności, ale także dla utrzymania zdrowia całego ekosystemu Bałtyku. Jako drapieżnik, pełni on ważną rolę w regulacji populacji innych gatunków, co pomaga w utrzymaniu równowagi biologicznej.

Co oznacza obecność rekinów dla ekosystemu Bałtyku?

Obecność rekinów, nawet w niewielkich populacjach, jest niezwykle ważna dla zdrowia ekosystemu Bałtyku. Jako drapieżniki szczytowe, pomagają one kontrolować populacje ryb, eliminując osobniki chore lub słabe, co przyczynia się do utrzymania silnych i zdrowych stad. Ich obecność jest wskaźnikiem dobrego stanu środowiska morskiego. Utrata tych gatunków mogłaby zaburzyć delikatną równowagę troficzną i prowadzić do kaskadowych efektów w całym ekosystemie. Musimy pamiętać, że każdy element ma znaczenie.

Przeczytaj również: Rekiny w Bałtyku: Czy musisz się ich obawiać? Fakty, nie mity!

Bezpieczne wakacje nad Bałtykiem: rozwiewamy obawy

Dlaczego panika jest nieuzasadniona?

Podsumowując, panika związana z rekinami w Bałtyku jest całkowicie nieuzasadniona. Mamy tu do czynienia z kilkoma gatunkami, z których żaden nie jest groźny dla człowieka. Przebywają one głównie w głębszych, zachodnich częściach morza, z dala od naszych plaż. Ostatni atak rekina miał miejsce wieki temu. Wszystkie te fakty jasno wskazują, że polskie wybrzeże jest bezpiecznym miejscem do wypoczynku i kąpieli. Możemy spokojnie cieszyć się słońcem i wodą, nie martwiąc się o spotkanie z rekinem.

Jakie inne fascynujące stworzenia kryją bałtyckie wody?

Zamiast martwić się o rekiny, zachęcam do odkrywania innych, równie fascynujących stworzeń, które kryją bałtyckie wody. Nasze morze jest domem dla wielu gatunków ryb, takich jak dorsze, flądry czy śledzie. Możemy spotkać foki szare i morświny, a także różnorodne ptaki morskie. Bałtyk, choć chłodniejszy i mniej słony niż oceany, oferuje bogactwo przyrodnicze, które warto poznać i docenić. Skupmy się na tym, co piękne i bezpieczne, a nie na nieuzasadnionych strachach.

Źródło:

[1]

https://orwzorza.pl/rekiny-w-baltyku-mit-czy-rzeczywistosc/

[2]

https://turystyka-stegna.pl/czy-rekiny-sa-w-baltyku-odkryj-niegrozne-gatunki-w-morzu

[3]

https://wydarzenia.interia.pl/ciekawostki/news-czy-w-baltyku-sa-rekiny-warto-wiedziec-przed-wakacjami,nId,21401136

[4]

https://www.planeta.pl/przyroda/rekiny-w-baltyku-polacy-zaskoczeni-zarlaczem

FAQ - Najczęstsze pytania

Tak, w Morzu Bałtyckim występują rekiny, ale tylko kilka gatunków, głównie w zachodniej części. Są to rekin psi, koleń pospolity i lamna śledziowa, sporadycznie długoszpar. Żaden z nich nie jest groźny dla ludzi.

Na stałe występują rekin psi (do 1m), koleń pospolity (do 1,5m) i lamna śledziowa (do 3,5m). Sporadycznie pojawia się gigantyczny, planktonożerny długoszpar (do 12m).

Nie, bałtyckie rekiny nie stanowią zagrożenia. Ich dieta (małe ryby, skorupiaki, plankton) oraz rozmiary wykluczają człowieka z menu. Ostatni odnotowany atak miał miejsce w 1755 roku.

Głównymi barierami są niskie zasolenie (ok. 7 promili przy polskim wybrzeżu) i niska temperatura wody. Większość rekinów preferuje znacznie słone i cieplejsze akweny.

Tagi:

czy rekiny w bałtyku są groźne
jakie rekiny żyją w bałtyku
czy w bałtyku sa rekiny

Udostępnij artykuł

Autor Kornel Sadowski
Kornel Sadowski
Nazywam się Kornel Sadowski i od ponad dziesięciu lat zajmuję się turystyką, łącząc pasję do podróżowania z profesjonalnym podejściem do branży. Posiadam doświadczenie w organizacji wyjazdów oraz tworzeniu treści związanych z różnorodnymi destynacjami, co pozwala mi dzielić się wiedzą na temat najlepszych miejsc do odwiedzenia oraz praktycznych wskazówek dla podróżnych. Moja specjalizacja obejmuje zarówno turystykę krajową, jak i zagraniczną, a także zrównoważony rozwój w turystyce. Staram się promować świadome podróżowanie, które nie tylko dostarcza niezapomnianych przeżyć, ale również wspiera lokalne społeczności i dba o środowisko. Pisząc dla czarterujtu.pl, moim celem jest dostarczanie rzetelnych informacji, które pomogą czytelnikom w planowaniu ich podróży. Wierzę, że każdy ma prawo do odkrywania świata w sposób odpowiedzialny i inspirujący. Moja misja to nie tylko informować, ale również inspirować do odkrywania nowych horyzontów i czerpania radości z podróży.

Napisz komentarz

Zobacz więcej